Po poronieniu na drugi dzień poszłam do pracy. W maju dostałam dyscyplinarkę. Po 14 latach pracy.
Nie wiesz, do czego ludzie są zdolni, gdy chcą się pozbyć pracownika.
Zaproponowano dyscyplinarkę albo porozumienie stron.
Po 11 latach pracy wróciłam po chorobie i przez ponad miesiąc byłam nagrywana z kilku kamer.
To samo zrobili mi w zeszłym roku po 10 latach pracy.
To nie są fragmenty reportażu. To autentyczne wypowiedzi kobiet, które podzieliły się swoimi doświadczeniami w mediach społecznościowych. Każda z tych historii jest inna, ale wszystkie pokazują ten sam problem. Kobiety zbyt często zostają same w sytuacjach, w których powinny otrzymać wsparcie.
Każda z nich jest inna. Łączy je doświadczenie presji, nierówności sił i sytuacji, w której człowiek często musi podjąć decyzję w ogromnym stresie, bez odpowiedniej wiedzy i uprzedzenia.
Wiele kobiet słyszy wtedy przecież mogłaś nie podpisać. Tyle że życie zawodowe nie zawsze wygląda jak podręcznikowy przykład świadomej i spokojnej decyzji. Czasami pracownica siedzi w pokoju z przełożonym, który stawia ją przed wyborem. Czasami jest po miesiącach nękania, zastraszania lub izolowania. Czasami wraca po chorobie i nagle dowiaduje się, że jej wieloletnia praca nie ma już znaczenia.
„Największą niesprawiedliwością jest traktować nierównych równo” – pisał Arystoteles.
Te słowa wciąż są boleśnie aktualne. Ślepe stosowanie tych samych reguł wobec wszystkich nie wyrównuje szans. Kobiety wciąż zderzają się z szklanym sufitem, luką płacową czy karą za macierzyństwo. Prawdziwa sprawiedliwość to nie dawanie każdemu tego samego, ale wspieranie tam, gdzie system zawodzi. Walczymy o rozwiązania, które realnie odpowiadają na sytuację kobiet w pracy. Bo równość praw zaczyna się od zrozumienia różnic.

Właśnie dlatego powstał Fundusz Rzecznictwa Praw Kobiet w Pracy.
Chcemy, aby kobieta, która doświadcza nieprawidłowości w miejscu pracy, nie musiała od razu wiedzieć wszystkiego. Nie musi znać wszystkich przepisów. Nie musi sama oceniać, czy sytuacja, której doświadcza, „jest wystarczająco poważna”. Może się zgłosić. Opowiedzieć, co się wydarzyło. Otrzymać przestrzeń do uporządkowania sytuacji i sprawdzenia, jakie ma możliwości.
Jeżeli doświadczyłaś presji, mobbingu, nierównego traktowania, nieuczciwych praktyk pracodawcy albo zostałaś postawiona przed decyzją, której nie mogłaś podjąć w warunkach rzeczywistej swobody, napisz do nas.
Być może Twoja historia wymaga rozmowy. Być może konsultacji prawnej. Być może wsparcia psychologicznego. Być może po prostu pierwszej rozmowy z kimś, kto pomoże Ci nazwać to, co się wydarzyło.
Fundusz potrzebuje również osób, które chcą pomóc tworzyć takie wsparcie. Każde udostępnienie, wpłata na zrzutkę może przybliżyć kobietę do profesjonalnej pomocy, której w trudnej sytuacji często nie jest w stanie sfinansować sama.
Możesz zgłosić swoją historię. Możesz pomóc innej kobiecie. Możesz wesprzeć Fundusz.
Więcej o Funduszu Rzecznictwa Praw Kobiet w Pracy:
Dowiedz się więcej o Funduszu Rzecznictwa Praw Kobiet w Pracy
